Mam w glowie dwa projekty homarkow, tylko ze w chwili obecjenej nie znajduje nic co by mi odpowiadalo z aftermarketowych czesci do i ich budowy. Chodzi mi glownie o koperty, szklo i dekiel. No i znalazlem dwie podrobki, z ktorych owe czesci bylyby idealne. Jednak ciezko mi kupowac typowe podroby, no bo jednak kac bylby jakis.
No to masz prawidłowy odruch
Ae jeśli znalazłeś takie poróbki - to na 90% znajdziesz te podzespoły w innych zegarkach.
Dołączył: 26 Paź 2010 Posty: 377 Skąd: z somewhere
#137 Wysłany: 2010-11-13, 15:53
Cytat:
Ae jeśli znalazłeś takie poróbki - to na 90% znajdziesz te podzespoły w innych zegarkach.
No wlasnie nie bardzo, bo chodzi mi o takie vintydzowe homarki, czyli starsze koperty typu oyster jak w rolex sub 5513 i koperte rolex/panerai 6254 z koronka 8mm brevet. Wspolczesne, parnisy, maryny i MQJ takich nie maja takich kopert.
Pomógł: 112 razy Wiek: 47 Dołączył: 09 Lut 2010 Posty: 37156 Skąd: Bone China
#138 Wysłany: 2010-11-14, 01:35
Możesz sam nadać im ten charakter , tak jak robi to Kubama , nie korzystając z podróbek . Jest to pracochłonne i droższe , gdyż części zamawiasz w różnych źródłach , i mogą nieznacznie się różnić i tu i tam trzeba coś własnoręcznie dorobić / przerobić .
Pomógł: 112 razy Wiek: 47 Dołączył: 09 Lut 2010 Posty: 37156 Skąd: Bone China
#142 Wysłany: 2011-03-13, 00:05
Ghostdog to taka wesoła twórczość , choć u nas poklasku jako takiego by nie zyskała , podchodzimy do sprawy bardzo rygorystycznie , choć bez przesady .
To że tam są takie zasady to na pewno u nas taki model się nie przyjmie i wcale nie mamy zamiaru papugować stylu tamtego forum . Jednak osobom którym się to podoba nie zabraniamy się tam rejestrować itd .
Ktos wie jaka idea im przyswieca? Chodzi o zblizenie sie do oryginalu jak najbardziej, czy zwyczajna potrzebe przedluzenia sobie?
pozdr
s.
Stawiałbym chyba na drugą opcję
To nie jest Adam takie proste akurat w tym wypadku. Gdyby sobie jeden z drugim zwyczajnie chciał wydłużyć optycznie - to kupiłby regularną podróbkę. A tak - zadają sobie dużo trudu by stworzyć coś, co wiernie nawiązuje do swojego protoplasty, przy czym szczycą się uzyskanym efektem, nie udając że to Panerai z 1942 roku. Do tego, oryginalny, odratowany werk Rolexa czy Angelus (bo i takie tam bywają) wbudowany w pozyskaną kopertę seryjnej produkcji - tak po prawdzie wiecej ma w sobie oryginalnej idei OP, niż produkowane obecnie masowo składak na tłuczonych w milionach mechanizmach ...
Masz rację Alamo.
Patrząc na ich pracę można mieć mieszane uczucia co do stosowania znaków firmowych, ale nie można zaprzeczyć wysiłkowi włożonemu w dążeniu do odtworzenia oryginalnych zegarków.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach