Po pierwsze chciałbym się przedstawić. Mam na imię Kuba i jestem od niedawna na forum. Jeszcze bardziej od niedawna mogę postować. Forum to skłoniło mnie do zainteresowania się Parnis'em, którego sobie sprawiłem:
http://www.parniswatch.ne...20&productname=
Niestety mam z nim problem. Mam go od 3 tygodni. Z początku spieszył się o minutę na dobę, a teraz jest to nawet 7-8 minut. Czy to normalne w zegarkach tej klasy? Jak można temu zaradzić? Czy wizyta u zegarmistrza załatwi sprawę?
Z góry dzięki za pomoc, bo zegarek po prostu urzekł mnie swoim wyglądem i ceną. Szczerze przyznam, że nie widziałem fajniejszego nawet za kilka tysięcy złotych. Niestety jego mechanizm mnie dobija.
Pozdrawiam,
Kuba
Czino [Usunięty]
#2 Wysłany: 2011-05-22, 15:07
Pierwszy raz takie cudo na oczy widzę
Werk to pewnie st-25 po "tuningu"-prawie zawsze przychodzą suche, więc niezbędna jest wizyta u majstra, po przesmarowaniu wszystko powinno być ok
p.s do przedstawiania się mamy inny temat.
polecicie mi zegarmistrza w wawie, który zająłby się wspomnianym zegarkiem (Parnis Skeleton Automatic)?
Gadałem dzisiaj z jednym na pl. Konstytucji 6 to powiedział, że on się takim szajsem nie zajmuje. Nawet nie wie jak go rozkręcić. Generalnie to gość se nie poradził z naprawą bransolety u innego klienta, który był przede mną w kolejce, więc to raczej jest zegarpierdoła, aniżeli zegarmistrz.
Pies czy kot?: pies Pomógł: 7 razy Wiek: 31 Dołączył: 19 Mar 2010 Posty: 5768 Skąd: ta Pani tutaj?
#9 Wysłany: 2011-05-23, 16:57
Jak nie radzi sobie z tak popularnym werkiem jak 7009,to nie wiem z czym sobie poradzi.Wiekszosc seiko 5 (jesli nie wszystkie) przez wiele lat byly tym napedzane,jest tego na peczki.
_________________ "Let's plot log against log. It's a physicist's favourite plot, since everything looks straight... "
Pomógł: 2 razy Wiek: 48 Dołączył: 02 Maj 2010 Posty: 2913 Skąd: Gdańsk
#10 Wysłany: 2011-05-25, 10:59
Sprawdź, czy zegarek się spieszy nie noszony, cz też w momencie jak jest w pełni nakręcony i dokręca go wahnik w czasie noszenia, taką sytuację mój majster nazywa, że zegarek "prędkuje" Przyczyn spieszenia czy też "prędkowania" może być wiele. Jak to jest 8 min na dobę to zegarek może być nie tyle suchy co nasmarowany za mocno i włos się klei Także to wszystko jest teoretyzowanie. Zegarek to zegarek i nie ważne czy jest on chiński, niemiecki, szwajcarski, czy radziecki, jeżeli nie są uszkodzone części to dobry majster go zrobi. Jak będzie po wszystkim to napisz co było, bo sam jestem ciekaw.
Zegarek to zegarek i nie ważne czy jest on chiński, niemiecki, szwajcarski, czy radziecki, jeżeli nie są uszkodzone części to dobry majster go zrobi.
Amen.
A "miszcz" który widząc ST25 mówi że on "badziewia" nie robi - nie nadaje sie zapewne nawet do wymiany paska, poniewakażdy zegarmistrz, o ile tego mechanizmu nie zna, to i tak będzie mu się długo i wnikliwie przyglądał. I będzie bardzo ździwiony,jak mu powiesz że to mechanizm chiński.
Pomógł: 90 razy Wiek: 62 Dołączył: 09 Lut 2010 Posty: 31014 Skąd: Zielona Góra
#12 Wysłany: 2011-05-25, 14:16
I to bardzo, bardzo zdziwiony.
_________________
jastako [Usunięty]
#13 Wysłany: 2011-05-25, 18:03
byłem dzisiaj u Pana Jerzego Rosiaka. Krzyknął mi za robociznę 150 zł. Myślicie, że to uczciwa cena za tą robotę? Powiedział, że musi go rozebrać na części pierwsze. Po czym każdą z części zajmie się osobno (jakaś?) maszyna. W dziale wskazanym przez Blaz'a kilka postów wyżej, można znaleźć info, że ostatnio się zaczął niesamowicie cenić. Co o tym sądzicie?
Jestem z nim wstępnie umówiony na poniedziałek, kiedy to mam podrzucić mu busolę. Po wszystkim opowiem finał historii.
PS: Przechodząc obok zajrzałem przy okazji do zakładu nieopodal (na Ząbkowskiej 5). Tam od razu mnie spławił. Swoją drogą spotkałem dziś tam ciekawego jegomościa - Vismundo. Słyszał kto co o nim?
Blaz [Usunięty]
#14 Wysłany: 2011-05-25, 18:09
150 zł? Dołożysz kilkadziesiąt PLN i to sobie kupisz nowego Parnisa. Rosiak nie brał czegoś czasami wtedy jak Ci to mówił? Podejrzewam, że rzucił Ci taką zaporową cenę, żebyś drugi raz nie przyszedł. Taka inna forma odmowy wykonania naprawy.
Zegarmistrzów, którzy biorą się za chińskie zegarki, i do tego nie zdzierają, to można policzyć na palcach jednej ręki...
jastako [Usunięty]
#15 Wysłany: 2011-05-25, 18:18
Powiedział mi, że normalnie za automaty bierze 200-250 zł, więc pewnie chciał się zająć zegarkiem, ale też chciał na tym zarobić - mówiąc (rzekomo?) zawyżoną cenę (w tym przypadku 200-250 zł) chciał, żebym poczuł, że to niebywała okazja. Tzn. zasugerował, żebym w ogóle zmienił zegarek, ale wytłumaczyłem mu, że mi się podoba wizualnie i nie widziałem nic fajniejszego nawet za 200.000 zł.
Co do Twojego pytania, to faktycznie był w dobrym humorze, więc może na sucho nie siedział tam
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach