Czy Wy też tak kupujecie używane zegarki?
Odpowiedz do tematu

:
rybak napisał/a:


Obrazek --> http://img709.imageshack....951/worldhb.jpg

:mrgreen:



Intrygujący ten nawias w Meksyku :oops: :mrgreen:

Facet to nie pieczarka, żeby go trzymać w ciemności i karmić gównem.
:
taka sentencja mi się nasunęła :mrgreen:

"Głupcy są genialni w swych niedorzecznościach, żaden mędrzec nie przewidzi swym rozumem, co ich głupota wymyśli" :mrgreen:

СДЕЛАНО В СССР – najlepsze zegarki na świecie !!!
:
Tomirek - Chyba lepiej dla Ciebie, że ten klient nie kupił od Ciebie tego sikora. Wygląda na to, że transakcja byłaby dopiero początkiem nieszczęścia ;-)

:
I dobrze, że nie kupił :) Mam już dwóch kupców. Jeden chce zapłacić część gotówką a część w naturze w postaci G-Shocka GW-9200 :mrgreen: przyznam, że ta opcja bardzo, bardzo mnie kusi bo kiedyś miałem tego Dżi, potem sprzedałem a potem bardzo żałowałem i cały czas za mną ten zegarek chodzi :mrgreen:
Jak wszystko wypali to jutro dobijemy targu.

:
Kupujący są czasami tak porąbani, że szok. Ostatnio sprzedałem pudełko na zegarki. Wysłałem UPS sprawdziłem w UPSie, że dotarło na następny dzień i luzik. Po tygodniu dostaję maila od kupującego, czy ja mu to pudełko wysłałem, no to piszę, że tak i wysyłam maila ze skanem listu przewozowego, po dwóch tygodniach ten sam mail, no ta ja znowu wysyłam potwierdzenie, od UPS, że przesyłka odebrana. Oczywiście zero odpowiedzi. Próbowałem zadzwonić do gościa, ale na allegro podał błędny nr tel. Po trzech tygodniach dostaję inforację od allegro, że kupujący domaga się wysłania towaru. Na szczęście kupujący zażyczył sobie wysyłkę do pracy więc znalazłem w necie numer tel do jego pracy. Zadzwoniłem powiedziałem mu, jaka Pani u niego w pracy odebrał tą paczkę. Pani oczywiście nie pamiętała o żadnej paczce z przed trzech tygodni. Facet widział, że podał błędny nr tel na allegro :shock: a żadnych maili z mojej strony nie otrzymał. Powiedziałem, że mam podpis na dokumencie UPS i tyle z mojej strony. Chyba musieli się dogadać, bo od dwóch tygodni cisza.

Ostatnio zmieniony przez Aronus 2010-12-15, 10:22, w całości zmieniany 1 raz
:
Jaja panie jaja. A czy ten kupujący to nie miał na imie Leszek?

Aronus różne cuda się dzieją właśnie jak są jakieś po!@#$% adresy. JA kupowałem pudełko od sikkensa na samym początku jak sie pojawiło na bazarku kizi. Wysyła od razu jutro. Minął tydzień niema. No to piszę że nie ma. Wysłąne bla bla poczta ma opóźnienia. No dobra myślę ma opóźnienia. Po następnym tygodniu piszę że nie ma i proszę o numerek z dowodu nadania żebym mógł sobie poszukać na co on mi na to że właśnie przed godziną wszystkie wylądowały w niszczarce... Mam to szczęście że na wsi listonosz wszystkich zna jak łyse konie to się znalazło... Tyle że data wskazuje na nadanie mniej więcej w momencie pierwszego mojego monitu :)

BTW. Czy ja nienormalny jestem trzymając potwierdzenia do momentu aż się na 100% nie dowiem że doszło? Nawet jakbym miał ich 50 to jaki to problem?

FORZA Robert!
RK WRT
:
JA tak robię, trzymam potwierdzenie do momentu az mam pewność że dotarło.

A co do poważnej odpowiedzi na temat zakupu używanych zegarków, zawsze jak kupuję to mam pełną świadomość tego że zegarek jest używany, zakładam zawsze z góry że jest gorzej niż sprzedający opisuje, wtedy nie ma rozczarowań i wiem że cena za jaką nabywam jest zaakceptowana z całym dobrodziejstwem...zegarka.

Blaz
[Usunięty]
:
nick555 napisał/a:


BTW. Czy ja nienormalny jestem trzymając potwierdzenia do momentu aż się na 100% nie dowiem że doszło? Nawet jakbym miał ich 50 to jaki to problem?


Ja się tego nauczyłem dwa lata temu, gdy trafiłem na choleryka, który rozpętał burzę na allegro, bo moja przesyłka do niego nie dotarła. Ostatecznie dotarła po trzech tygodniach. A ja awizo wtedy wyrzuciłem i żyłem w obawie, że kupujący mnie zaciuka. Aha, kupujący też był z Warszawy i list trzy tygodnie nie mógł dotrzeć na odległość około 3 kilometrów. Ja bym w tym czasie list piechotą zaniósł dziesięć razy i zdążyłbym się na nogach ogolić, ale klijentnaśpann. :twisted:

Ostatnio zmieniony przez Blaz 2010-12-15, 13:37, w całości zmieniany 2 razy
:
nick555 napisał/a:
BTW. Czy ja nienormalny jestem trzymając potwierdzenia do momentu aż się na 100% nie dowiem że doszło? Nawet jakbym miał ich 50 to jaki to problem?


U mnie w domu jest całe pudełko takich potwierdzeń - 90% jest Agi za rózne duperele z Allegro po małej. I całe szczęście, bo w życiu byście nie zgadli jakie cyrki ludzie są w stanie wyczyniać za 10 zł ...

maciek
[Usunięty]
:
nick555 napisał/a:
Jaja panie jaja. A czy ten kupujący to nie miał na imie Leszek?

Aronus różne cuda się dzieją właśnie jak są jakieś po!@#$% adresy. JA kupowałem pudełko od sikkensa na samym początku jak sie pojawiło na bazarku kizi. Wysyła od razu jutro. Minął tydzień niema. No to piszę że nie ma. Wysłąne bla bla poczta ma opóźnienia. No dobra myślę ma opóźnienia. Po następnym tygodniu piszę że nie ma i proszę o numerek z dowodu nadania żebym mógł sobie poszukać na co on mi na to że właśnie przed godziną wszystkie wylądowały w niszczarce... Mam to szczęście że na wsi listonosz wszystkich zna jak łyse konie to się znalazło... Tyle że data wskazuje na nadanie mniej więcej w momencie pierwszego mojego monitu :)

BTW. Czy ja nienormalny jestem trzymając potwierdzenia do momentu aż się na 100% nie dowiem że doszło? Nawet jakbym miał ich 50 to jaki to problem?


nie strasz nick, ja dziś kupiłem...

:
...ale fajnie się czytało...


...Tomirek, twardziel jesteś, ja bym nie dał rady. Pewnie po jakiś 5 minutach, w niezwykle kulturalny sposób dałbym mu do zrozumienia, że chyba uciekł z zakładu zamkniętego.

...co do wszelkiego rodzaju listów przewozowych i innych takich dupreli, to też trzymam do momentu potwierdzenia przez kupującego, że dotarło.

:
Tomirek jeden z lepszych dialogów jakie czytałem, w połowie bylem pewien ze zadzwonił do Ciebie Detektyw Inwektyw... Co do Allegro - mam prostą zasadę - tylko kupuję :grin:

:
Nick specjalnie sprawdziłem, ale nie. Mi się czasami też nie chce sprzedawać, ale za dużo kupuję :mrgreen:

:
Na Allegro, jak w życiu, bywa różnie.

Raz miałem przyjemność z kupującym, który kupił 5 ruskich bransolet za 5 PLN, po czym napisał mi, że w zasadzie powinien dać mi negatywa, bo stan bransolet był odmienny od jego wyobrażenia (było dokładne zdjęcie w aukcji). Nie wystawi jednak negatywa, bo aukcja była za 5 PLN :shock:

Dwa pozostałe przypadki z Kizi:

1. Facet kupuje zegarek z dokładnymi zdjęciami i opisem. Po czym zaczyna mi pisać PW, że stan jest "diametralnie" różny od opisanego przeze mnie i że został biedaczek wprowadzony w błąd. Bombardował mnie mailami przez kilka dni, proponując ugodę poprzez moderatorów i tym podobne kwiatki (co najśmieszniejsze na samym początku powiedziałem mu, że jeśli zegarek się mu nie podoba, to zgodnie z moją własną etyką handlową zaakceptuję jego zwrot). Chyba panu chodziło jednak nie o zwrot zegarka, który nabył za 35 PLN, ale o ulżenie sobie w nędznej egzystencji, bo brnął dalej. W pewnym momencie został potraktowany z buta, musiał się strasznie zmartwić, kiedy przestałem reagować na jego PW.

2. Koleś kupuje u mnie zegarek i zaczynają się ochy i achy, że stan jest nie taki... Piszę grzecznie, że stan był dokładnie opisany i były superdokładne zdjęcia. Radziecki zegarek kwarcowy miał problemy z modułem, o czym wspomniałem w ofercie, dodając, że IMHO walory wizualne tego zegarka są 9/10, a moduł działa, ale nie trzyma dokładności chodu. Kolega jednak spodziewał się najwyraźniej Patka za cenę Pobiedy. Ponieważ jednak byłem stanowczy, zmienił płytę - otóż jest biednym studentem i naprawa zegarka jest ponad jego możliwości finansowe, a jest hobbystą (ze stopki forumowej widzę, że kolekcjonuje elektryki i LED-y z lat 80-tych, biedny student). No i proponuje mi obniżenie ceny. Równie grzecznie zaproponowałem anulowanie transakcji - z terrorystami nie negocjuję. :mrgreen: Facet zegarek odesłał, a po kilku dniach na forum ogłasza wyprzedaż, bo, uwaga: BYŁ W KASYNIE NAROBIŁ SOBIE DŁUGÓW. Miałem ochotę mu napisać, że jak się jest idiotą, to trzeba ponieść po męsku konsekwencje, a nie robić durnia z innych.

P.S. Po tych przygodach dochodzę do przekonania, że spora część bywalców Kizi ma problemy ze sobą...

...all we do is eliminate our future with the things we do today.
Money is our incentive now so that makes it okay.
Odpowiedz do tematu
Skocz do:  

Pełna wersja forum
Powered by phpBB © phpBB Group
Design by Vagito.Net | Lo-Fi Mod.