Poprzedni temat «» Następny temat
Skradziona/zaginiona Foka nr 55/111
Autor Wiadomość
Michał
Klon Starszego Ryżowego


Pomógł: 63 razy
Wiek: 29
Dołączył: 23 Lut 2012
Posty: 11936
Skąd: KR
 #106  Wysłany: 2013-09-22, 10:10   

ALAMO ma rację. Mało tego - posiadając taką opinię rzeczoznawcy jaki to wyjątkowy, niepowtarzalny i kolekcjonerski przedmiot wysłałeś - tym bardziej mogą Cię spuścić na drzewo, gdyż w regulaminie usług świadczonych przez Inpost widnieje zapis o zakazie przesyłania rzeczy wartościowych - z drugiej jednak strony nie ma prawnej definicji takiego określenia i "rzecz wartościowa" to bardzo subiektywne określenie.
_________________
"Mam bardzo nieskomplikowany gust. Zawsze zadowala mnie najlepsze". Oscar Wilde.
 
 
kornel91 
Klon Ryżowego Długiego Marszu
Kronikarz


Pomógł: 153 razy
Wiek: 33
Dołączył: 14 Lut 2013
Posty: 12973
Skąd: Biała Podlaska
 #107  Wysłany: 2013-09-22, 10:11   

ALAMO napisał/a:

Tak że, mniej narzekać, więcej robić. :))


pifko
_________________
Pozdrawiam
Marcin/kornel91


Adriatica A1232.1111Q, Casio GDF-100-4ER, Casio DW-5600-1VZ, Casio GW-9400-1ER, Citizen AS4020-44B.
 
 
Daito 
Właściciel Kilku Fabryk Ryżu


Pies czy kot?: pies
Pomógł: 36 razy
Dołączył: 26 Mar 2013
Posty: 4263
Skąd: Opole
 #108  Wysłany: 2013-09-22, 10:14   

Michał napisał/a:
Daito, regulamin ubezpieczenia jasno określa zasady jego wypłacenia oraz to, że maksymalna jego wartość nie może przekroczyć realnej wartości przedmiotów znajdujących się w przesyłce.

Tak bardziej filozoficznie - realna wartość w tym przypadku jest bardzo trudna do określenia, żeby nie powiedzieć że wręcz niemożliwa. Zegarek ten był wart określona sumę przed jego zakupem od dystrybutora/producenta który wystawiał go na sprzedaż - ale od chwili gdy Ty stałeś się jego właścicielem jego realna wartość jest w zasadzie niemożliwa do określenia... gdyż zegarka Foka nr 55/111 niemożna już kupić, a tym samym nie da się określić jego wartości... ;)

Ale jak pisałem to dywagacje bardziej filozoficzne niż realne - rzeczywistość jest taka jaka jest...

[ Dodano: 2013-09-22, 10:20 ]
ALAMO napisał/a:
[...]
Tak że, mniej narzekać, więcej robić. :))

No i znowu nie sposób się z Tobą nie zgodzić - większość obywateli naszego kraju ma bardzo małą świadomość na temat tego co i dlaczego się wokół nich dzieje, jakie mają prawa i co jest ich obowiązkiem... Na takim stanie rzeczy w przerażający sposób grają rożne dziwne instytucje, a nawet politycy - strasząc biednych ludków :))
_________________
Nie można pomóc wszystkim, ale każdy może pomóc komuś...
 
 
rybak 
Klon Kulisa
Pies czy kot?: rybki

Pomógł: 19 razy
Wiek: 48
Dołączył: 31 Paź 2010
Posty: 7264
Skąd: Takatukaland
 #109  Wysłany: 2013-09-22, 10:52   

ALAMO napisał/a:
(...)przeciętny Czech, Słowak czy Węgier - którzy kończyli "złą komunę" jako 20-40% bogatsi od nas, może sobie takie drogi jak w Polsce pooglądać najwyżej w telewizji, jak mu puszczą reportaż. ,




Pisalem, ze pojezdzic po Czechach tamtejszymi "autostradami" musialem ostatnio...? facepalm
_________________
Jakigos mie Ponie Buoze stwuozyl, takigo mie mos...
------------------------------------------------------
Nieoficjalny fanklub pana Ibe :)
 
 
Fazi 
Big Boss of chinese maierans


Pies czy kot?: pies
Pomógł: 47 razy
Wiek: 53
Dołączył: 09 Lut 2010
Posty: 25147
Skąd: Andrychów
 #110  Wysłany: 2013-09-22, 11:32   

ALAMO napisał/a:
...Tak że, mniej narzekać, więcej robić....

Alamo +1000 :!: pifko pifko
_________________
Pozdrawiam
Krzysiek/Fazi64

____________________________________
Dum spiro, spero
Cytat z d.: Nazywasz się luj... zwykły luj
 
 
ALAMO
Pijak i Złodziej



Pomógł: 160 razy
Wiek: 39
Dołączył: 09 Lut 2010
Posty: 40675
Skąd: Vorpommern
 #111  Wysłany: 2013-09-22, 13:14   

rybak napisał/a:
Pisalem, ze pojezdzic po Czechach tamtejszymi "autostradami" musialem ostatnio...?


Ja też, w czerwcu ;-)
Od 1999 roku, nic się nie zmieniło - bo wtedy jechałem tamtędy pierwszy raz. Drezno-Praga-Brno-Wiedeń.
15 lat temu, tam była ta sama nawierzchnia. Te same barierki, te same stacje, motele. I tak samo nadal nie ma połączenia z systemem autostrad niemieckich, co samo w sobie jest kuriozalne.
A muzeum techniki jakie można podziwiać na drogach Węgier, budziła żywe zaciekawienie nawet mojej żony - od dawna nie widziała Zaporożców i Zastav ...
_________________
 
 
Jarek 
Starszy Ryżowy


Pies czy kot?: pies
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 16 Sie 2012
Posty: 635
Skąd: Łódź
 #112  Wysłany: 2013-09-22, 15:57   

rybak napisał/a:


Pisalem, ze pojezdzic po Czechach tamtejszymi "autostradami" musialem ostatnio...? facepalm


że trzęsło, łomotało i było głośno? hmmm
No komfortowo nie jest...

Tyle, że przez Czechy wzdłuż i w szerz autostradą czy też "autostradą" można przejechać, a to 4x mniejszy kraj pod względem ludności niż nasz, a to u nas z centrum Polski nad morze (~400km) jedzie się średnio 8h... to u nas do Stolicy prowadzi cała, jedna autostrada otworzona w tym roku i to tylko dlatego, że mieliśmy Euro rok temu.
Jak jadę gdziekolwiek dalej, to wyjeżdżam z piątku na sobotę po północy, żeby nie wlec się za ciężarówkami i innymi wycieczkowiczami. Jakoś nigdzie na południu czy zachodzie takiej konieczności nie mam, bo nawet jak jest miejscami zapchane, to i tak się jedzie "...dziesiąt"/h.

Alamo łatwo pisać o autostradach, bo przekracza granicę i jedzie autostradą całą drogę, a ja na południe jadę placem budowy (choć to i tak najlepszy do podróżowania dla mnie kierunek), do Wrocławia prawie 200km zapchaną jednopasmówką, na północ właściwie nie wiem - zapchaną jednopasmówką, czy autostradą, przed którą trzeba 2h odstać przed wjazdem? Berlin to dobry kierunek i porównywalnie najdroższy w Europie...
_________________
Pozdrawiam

Jarek
 
 
ALAMO
Pijak i Złodziej



Pomógł: 160 razy
Wiek: 39
Dołączył: 09 Lut 2010
Posty: 40675
Skąd: Vorpommern
 #113  Wysłany: 2013-09-22, 16:26   

No to się przeprowadź pifko
_________________
 
 
Jarek 
Starszy Ryżowy


Pies czy kot?: pies
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 16 Sie 2012
Posty: 635
Skąd: Łódź
 #114  Wysłany: 2013-09-22, 16:27   

Do Szczecina? :shock:

Wujek Dobra Rada... :popcorn:
_________________
Pozdrawiam

Jarek
Ostatnio zmieniony przez Jarek 2013-09-22, 16:28, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
ALAMO
Pijak i Złodziej



Pomógł: 160 razy
Wiek: 39
Dołączył: 09 Lut 2010
Posty: 40675
Skąd: Vorpommern
 #115  Wysłany: 2013-09-22, 16:30   

Albo do Berlina - jest taniej niż w Szczecinie pifko
_________________
 
 
Sylwek
[Usunięty]

 #116  Wysłany: 2013-09-23, 12:43   

To ja poczuwam się niejako być wywołanym do tablicy w gestii ubezpieczeń ..

Żadna firma ubezpieczeniowa nie wypłaci odszkodowania wyższego niż stanowi polisa ,..
i nie jest tu ważne ,czy przedmiot jest nowy ,czy jest to zabytek , czy jego wartość może zostać udokumentowana fakturą ,czy po zapytaniu producenta określa się wartość obecną .
Mówi o tym z pewnością odpowiedni paragraf ogólnych warunków ubezpieczenia i samo wykupienie polisy świadczy o tym,że się to zaakceptowało.

Inną rzeczą jest to o czym wspomniał Paprykarz,a mianowicie :
Polacy są stworzeni do narzekania i to w każdej dziedzinie , bo jak się czasem posłucha ,czy poczyta na forach ,to każdy w taki czy inny sposób został przez kogoś pokrzywdzony , (w domyśle --oszukany )
taka sytuacja,że za jak najmniej wszyscy chcą uzyskać jak najwięcej ,a to jest po prostu niemożliwe ;)

Odnośnie tego ,czy akurat FOKA spełnia w tym momencie kryteria zegarka kolekcjonerskiego ,to wypowiadać się nie będę ,
ale wiem ,że aby ubezpieczyć przedmiot na wartość wyższą ,niż wynika to z dowodu zakupu ,to nie wystarczy wsadzić go w kopertę celem wysyłki i wykupić najprostsze ubezpieczenie ,,.
pozdrawiam
 
 
Daito 
Właściciel Kilku Fabryk Ryżu


Pies czy kot?: pies
Pomógł: 36 razy
Dołączył: 26 Mar 2013
Posty: 4263
Skąd: Opole
 #117  Wysłany: 2013-09-23, 15:49   

Sylwek, a co się dzieje w przypadku zegarków używanych - załóżmy wysyłam zegarek który ma powiedzmy 15 lat czyli nie jest zabytkowy, ale nie można go już kupić w sklepie i ubezpieczam go na wysokość ceny jaka powiedzmy Ty go ode mnie kupujesz. Zegarek ginie i...? Ani ja ani Ty nie mamy dowodu zakupu który mógłby potwierdzić realną wartość zegarka...


A'propos narzekania - jako że pracuję obecnie w służbie zdrowia, często przebywam w ośrodkach które w większości są prywatne i najbardziej rozwala mnie jak słyszę ludka który narzeka że chcą (rząd) zrobić prywatną służbę zdrowia i że wtedy to go nie będzie stać na leczenie, teraz przyjdzie się zarejestrować i może za darmo iść do lekarza - zupełnie nie zdając sobie sprawy że od kilkudziesięciu lat korzysta z prywatnej placówki, która jest w stanie świadczyć tak szeroki zakres usług właśnie dlatego że jest prywatna... :głową w mur: Tak że narzekać też trzeba umieć...
_________________
Nie można pomóc wszystkim, ale każdy może pomóc komuś...
 
 
goTomek 
Klon Ryżowego Długiego Marszu
poprawny niepoprawny


Pomógł: 96 razy
Wiek: 48
Dołączył: 07 Sty 2013
Posty: 12349
Skąd: z okolicy
 #118  Wysłany: 2013-09-23, 16:03   

Daito napisał/a:
Ani ja ani Ty nie mamy dowodu zakupu który mógłby potwierdzić realną wartość zegarka...

No właśnie, czy może wystarczyć w takim przypadku treść maili/PW w których uzgadniamy cenę i ew. potwierdzenie przelewu, na kwotę na jaką się umówimy. Bo jeśli nie, to raczej przestanę wysyłać używane zegarki inPostem...
A co w przypadku, który miałem ostatnio, gdy wymieniliśmy się zegarkami, on wysłał, ja wysłałem, na szczęście doszło bez problemów, ale gdyby zaginęło? Ubezpieczone były, czy w takim przypadku to ubezpieczenie można sobie wsadzić?
_________________
Some of them want to abuse you
Some of them want to be abused

_________________
Precz z preczem i poprawnością :popcorn:
 
 
Sylwek
[Usunięty]

 #119  Wysłany: 2013-09-23, 16:04   

Daito, przecież jeśli dogadujemy transakcję ,to cena jest znana ... to po raz ..

a po dwa ,to z doświadczenia wiem ,że jeśli chodzi o przedmioty już nie produkowane ,lub niedostępne w normalnej sprzedaży , to ubezpieczyciele korzystają również z portali aukcyjnych ,,


nie mówię ,że to samo dotyczy FOKI z nr seryjnym , ale jeśli ubezpieczenie opiewa na dajmy na to 1000 pln , a ubezpieczyciel wskaże możliwość zakupu takiego samego zegarka za 850 ,to poszkodowany wyboru nie ma i zgodnie z warunkami ubezpieczenia ,musi przyjąć 850 i kupić sobie zegarek we wskazanym źródle , jeśli natomiast w określonym terminie nie wskaże Mu sie źródła zakupu ,a zegarek będzie kosztował u Gerlachów 1200 ,to dostanie max 1000 ,bo na tyle było ubezpieczone ;)
 
 
ALAMO
Pijak i Złodziej



Pomógł: 160 razy
Wiek: 39
Dołączył: 09 Lut 2010
Posty: 40675
Skąd: Vorpommern
 #120  Wysłany: 2013-09-23, 16:28   

A nade wszystko, trzeba uważnie czytać warunki świadczonej usługi - bo może się okazać że wysyłanie zegarków wcale nie powinno być realizowane w taki sposób. Bo powinna być to przesyłka wartościowa, na warunkach szczególnych, ubezpieczona, zapakowana w odpowiedni karton, albo jeszcze coś.
Mówię ogólnie, a nie o sytuacji Michała.
TYmczasem, człowiek nie jest taki żeby się dawał oszukać, c'nie? :złośliwiec:
Jak sztabka złota waży mniej niż 2 kilo, to można ją nadać listem!
I w karmanie zostanie kilka zeta, no nie pifko ?
A jak zginie - być oburzonym że odszkodowanie, zgodnie z międzynarodowymi konwencjami, wynosi 50x kwota polecenia :wkurzony: Przecież właśnie został przez tę wredną pocztę - okradziony! I oburzające! facepalm ;)
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Charcoal2 Theme © Zarron Media modified for Przemo by joli
Wersja mobilna forum