... mysim oleju :)
Odpowiedz do tematu

:
Goman, :D

rinkazki napisał/a:
... ma ktoś kod na 10% lub więcej? ...

pdrog napisał/a:
... żyję z zasadą "miej wyjebane, a będzie Ci dane"....... ;)
:
Goman, :D

Apa13 napisał/a:
Lenistwo to cecha ludzi zaradnych. Zamiast wziac sie do dziela, wola myslec jak ulatwic sobie prace, czy ją ominąć pifko
:

bow napisał/a:
Moderancja musi odejść!!!
:
Tomek, Paliwo z trojki, hotdoga, 3 z plusem w dużym, 3 Specjale, chleb, kostkę masła, dwa kabanosy, 10 plasterków sera, rajstopy z klinem den 40 i kilo ziemniaków por favor :D

:
A weź ty nic nie mów facepalm
Mam wlew po prawej.
Jadę dzisiaj na stację, wszystkie dystrybutory "w tę stronę" zapakowane.
Auta puste, myślę, zaraz któryś wróci to podjadę.
Stoję, stoję, stoję, nic!
Kombinuję, dobra, zawinę o 180 stopni, ustawię się w drugą stronę obok (wszytskie !! wolne :głową w mur: )
Zawinąłem, zatankowałem, idę płacić.
A tam, kufa, wąż jak anakonda z filmu :shock:
Dwie kasy.
Na obu "wisi".
Parówka czy kiełbaska czy kabanos?
A z czym ten kabanos?
Z mięsem.
A ta kiełbaska?
Z mięsem.
A parówka?
Bez mięsa.
A ile mięsa?
A w sam raz.
A w której?
A w tej.
A w tamtej?
Też.
To ja nie wiem ... nie wiem ... to może parówka?
Dobrze.
A niej jest mięso ?
Nie.
To ja nie wiem, nie wiem...
Sosy jakie?
A jakie są?
%$$@!@$^*(*^%
Jakie?
%$#@
Ostry?
Nie.
Łagodny?
Nie.
A z majonezem ??
Nie.
A to szkoda. A który z majonezem ?
%%#
A to nie chcę.
Może musztardę?
A jaka?
Ostra.
A nie macie miodowej?
Mamy.
To poproszę keczup.

... i tak kufa pół kolejki .... :shock:

:
ALAMO, dobre, Oszą ma swoje stacje, zrobią tunel i podłączą CPN z marketem :D

:
A jeszcze kufa sa zapiekanki !!!!!!! :głową w mur:

:
To już parę lat temu było, centrum Polski, wielkie miasto nad Wisłą.
Przepaliła mi się żarówka, niestety stwierdziłem brak takowej w swoim wyposażeniu.
Chciałem kupić na stacji benzynowej - to popularny model.
Przejechałem ze 20 km, dostałem dopiero na czwartej napotkanej po drodze,
natomiast w każdej obowiązkowo było czipsy itp. , oraz obowiązkowo szeroki bukiet alkoholi hmmm

:
Ciech napisał/a:
To już parę lat temu było, centrum Polski, wielkie miasto nad Wisłą.
Przepaliła mi się żarówka, niestety stwierdziłem brak takowej w swoim wyposażeniu.
Chciałem kupić na stacji benzynowej - to popularny model.
Przejechałem ze 20 km, dostałem dopiero na czwartej napotkanej po drodze,
natomiast w każdej obowiązkowo było czipsy itp. , oraz obowiązkowo szeroki bukiet alkoholi hmmm


Wiesz, my, ćwocy, kupujemy żarówki w sklepach elektrotechnicznych. Ale w sumie miałeś prawo nie wiedzieć - to faktycznie dziwny obyczaj cool
;)

Gbq.

"Sponsorem dzisiejszego literka jest Ulica Sezamkowa".
:
dlatego śmiem sugerować że jesteście na wymarciu
sklep elektrocośtam? to jakieś podziemie? na hasło wpuszczają?

Bo każdy z nas ma tu jakąś swoją niszę. Jeden lubi kwarce, inny vintage. Inny tworzy tarcze sygnowane swoim inicjałem. I piękno pasji polega na tym, że wszyscy się tu mieszczą i wszyscy wzajemnie swoją pasję szanują.
:
No, gdy się mieszka w jakimś, excusez le mot, otworze, to się zamawia nawet żarówkę. Jak rozumiem, potem wam to zrzucają z pomarańczowego śmigłowca? cool

Gboo.

Ostatnio zmieniony przez Jacek. 2018-01-13, 03:34, w całości zmieniany 1 raz
"Sponsorem dzisiejszego literka jest Ulica Sezamkowa".
:
Jacek. napisał/a:
No, gdy się mieszka w jakimś, excusez le mot, otworze, to się zamawia nawet żarówkę. Jak rozumiem, potem wam to zrzucają z pomarańczowego śmigłowca? cool

Gboo.


:))

Może dziadyga z Zabrza nie wie że jeszcze są sklepy hydrauliczne, chemiczne.

Mając jedzenia do syta i fajkę pełną tytoniu, jest się równym bogom nieśmiertelnym.
:
Ale wiem co to DPS :złośliwiec:

Bo każdy z nas ma tu jakąś swoją niszę. Jeden lubi kwarce, inny vintage. Inny tworzy tarcze sygnowane swoim inicjałem. I piękno pasji polega na tym, że wszyscy się tu mieszczą i wszyscy wzajemnie swoją pasję szanują.
:
Ratler Wściekły I napisał/a:
Ale wiem co to DPS :złośliwiec:

W sumie też wiem. I to bardzo dobrze.

Apa13 napisał/a:
Lenistwo to cecha ludzi zaradnych. Zamiast wziac sie do dziela, wola myslec jak ulatwic sobie prace, czy ją ominąć pifko
:
ALAMO napisał/a:
A weź ty nic nie mów facepalm
Mam wlew po prawej.
Jadę dzisiaj na stację, wszystkie dystrybutory "w tę stronę" zapakowane.
Auta puste, myślę, zaraz któryś wróci to podjadę.
Stoję, stoję, stoję, nic!
Kombinuję, dobra, zawinę o 180 stopni, ustawię się w drugą stronę obok (wszytskie !! wolne :głową w mur: )
Zawinąłem, zatankowałem, idę płacić.
A tam, kufa, wąż jak anakonda z filmu :shock:
Dwie kasy.
Na obu "wisi".
Parówka czy kiełbaska czy kabanos?
A z czym ten kabanos?
Z mięsem.
A ta kiełbaska?
...
... i tak kufa pół kolejki .... :shock:


ALAMO napisał/a:
A jeszcze kufa są zapiekanki !!!!!!! :głową w mur:

Hańba! Moherowy i katolibanowy spisek :złośliwiec:
Ale przecież w całej Europie na większych stacjach jest podobnie... hmmm

Tak BTW, w niedziele sklepy zamknięte są całkowicie w Niemczech i Austrii.
Jak oni tam żyją? :roll:
W Grecji, Luksemburgu, Belgii, Francji, Norwegii, Holandii i Wielkiej Brytanii też są ograniczenia.
Belgia - zakaz handlu w niedzielę dotyczy dużych hipermarketów. Otwarte mogą być tylko małe sklepy, piekarnie w wyznaczonych godzinach oraz sklepy mięsne.
Holandia - otwarte mogą być sklepy spożywcze oraz kwiaciarnie. Do godziny 13.00 można prowadzić sprzedaż jedzenia.
Grecja - otwarte mogą być wyłącznie sklepy, których powierzchnia nie przekracza 250m2. BTW, u nas już wykombinowali jak obejść takie "durne" przepisy a tam jakoś nawet nie próbują :złośliwiec:
Luksemburg - hipermarkety mogą być otwarte przez 4 godziny tylko w pierwszą niedzielę miesiąca.
Wielkiej Brytania - markety mogą być czynne tylko przez kilka godzin. Ustawa nie obowiązuje w Szkocji.
Szwecja- zamknięte są miejsca, w których sprzedaje się alkohol. Wszystkie sklepy monopolowe nie prowadzą handlu.
Hiszpania, Francja i (od niedawna) Węgry mają lepiej, są tam preferencyjne zasady handlowe dla miejscowości turystycznych i pozwalają jednak gdzieniegdzie coś kupić.

Podobno władze tych krajów ustanawiając wolną niedzielę mają na celu chronienie życia prywatnego i rodzinnego obywateli. Ale głupole :facepalm:

A jeszcze w takich Włoszech na przykład (piszę w własnych obserwacji) nie uświadczysz dużego supermarketu w centrum miasta.
Centra handlowe (u nas tak kwieciście nazwane "Galeriami" ) budowane są zazwyczaj poza miastem lub na jego obrzeżach.

Oburzające praktyki, przecież to ogranicza wolności obywatelskie!
Aż dziw, że tamtejsi obywatele nie protestują w Trybunale Europejskim hmmm

Poza UE w Europie zakaz handlu w niedzielę obowiązuje jeszcze w Szwajcarii i Norwegii.




A tak dla rozluźnienia pośladów :)



Oczytany kupi sześć żeby nie brakło :)
Albo nie będzie pił jak już zabraknie.
Może też się pożalić, że zamknięte przy niedzieli, akurat jak on ma kaca :D

Ostatnio zmieniony przez Woytec 2018-01-13, 10:45, w całości zmieniany 5 razy
pozdrawiam, Wojtek

Nie kupuję zegarków, nie kupuję zegarków, nie kupuję...
Odpowiedz do tematu
Skocz do:  

Pełna wersja forum
Powered by phpBB © phpBB Group
Design by Vagito.Net | Lo-Fi Mod.